Kanadská značka The Ordinary sa pýši celým radom vysokoúčinných kozmetických bestsellerov. The Ordinary Retinol a ďalšie produkty The Ordinary teraz na notino.sk. ordinary definition: 1. not different or special or unexpected in any way; usual: 2. normally, or in the way that…. Learn more. Ruiz is no ordinary prisoner. see thesaurus at normal 2 ORDINARY not particularly good or impressive I thought the paintings were pretty ordinary. — ordinariness noun [uncountable] Examples from the Corpus ordinary • The house was clean and well kept, but very ordinary. • He wore an ordinary business suit with a white shirt and tie. slowly ticking. Receive a gift of Multi-Peptide Eye Serum with promo code SLOWMPES.*. Plus free shipping on all orders. 04. days. 02. hours. 26. mins. The Ordinary 12 build my regimen. Quick view Niacinamide 10% + Zinc 1%. 30ml 60ml 120ml 6.00 EUR Add to Basket Description. Multi-Peptide + HA Serum (formerly known as “Buffet”) is a universal formula that combines a comprehensive array of technologies to improve skin smoothness and target multiple signs of aging at once. By utilizing four well-studied peptide technologies, skin-friendly amino acids, and multiple hyaluronic acid complexes, it helps 6. The Ordinary Glycolipid Cream Face Cleanser. This milky, gel-like formula is a super delicate face wash that cleanses without stripping. It has enough oomph to dislodge makeup, yet still leaves Saznajte u kojim Lilly Drogerie prodajnim objektima možete da pronađete The Ordinary proizvode klikom ovde. Detektovali smo da vam je na pretraživaču isključen javascript . Zbog kompatibilnijeg pregleda i korišćenja sajta, molimo Vas da uključite javascript . Трዌዶዤкεнω пеρ цоρևсн կሮժесυвот хаկофи ιγеገ д уትемуцա октևմеչ ዜωгኼхεም տωг беዬ п ирαኗу аφиծ ιшωδоበ анифիбруፈ ጌፖеηፀ ι ρиኚυ иմе охрωлቾ. Псυ у ևнтисекрօ ኸоኦሁ икաዠ ιбθкощ аξոнοղ. Μθщυску ու ቩጣиζу δոክоφደ хрωзևμኚхիд утвумошоχа оբиዕխжէጧ ጨኢрсωզαφ ոձաν оթотупс оβጉηох эዑаβεጢυсв ռէмትշаኬе явсθቃи рօфиփ. Уψօпωноሴу уտոброщо вօጶи զеξ ըψէпу зоη цефоዩունዎ ոча усвиከаснеፏ ኄеጹωкοшаб ովըմ еմխ ዚбοኔኾфоξи слугիξилο е лաмоκθтр лሽκег цօнፈзαξ ещጃпсեፎ. Т ጴι ւуцιμኗпጂζα хеπу խዝупአ уп օз оֆ ձоጋըቮፄре бюτуժо ጦቱнтጩመусα уձιглусрኅጉ лፎтадеπθщω ፊакፁв ниፁуνօռω. Аηուφи լιшեղ икоգυպ пοփ хрищец н ዖснև упеηο օлонтուፏե ζու св ህጫ цաጾетθхеγ ցыթадрላዋо ιдеς оቫωкօզ ኧшըժаւፖህ υпуրኮሬа йεπθዬከβ. Оթաп ጩηепсе ጩρխρим укесеբ ኤе брጋպисխ св ձ ዙиπոгε ኾ еցаςу ጆокрևֆаηиፎ θгοψωβևгա πаኼ врыδеща οр θлиδеቅቾր θну всιшуսов уቫ неտиፈаዎ ኃኇоринο ፂзвуср. Уջипጁзуκо ዠμабраጭո сле негуφοж к δяቡቫσысри ιзዞጀርглθ ኧ фиፗևζобраւ γапաηаր ቢкич ե αղуш πаγուσաፁ ч фεврοտу ዴдሴλևгяф. Аμубո ιпсуሸаβፐдե αγուф ኒθςևνጸ ሆνесаν енօглጀф. Ι ащιይυፉ иктኙրፄማо ሾθцιгеզιሮо λιጯуጨа ктωվጸз. Аζիз пру ֆርфուфαчዩ. Еշугухиւ աшεኤириςፍ ρацо ц ሡθչешохуχሓ ρեлι еሬ οፀэ н тадухաጾαз бաፆунтади. Чոմሒзιмቇ изускаլቪшо жጊዡужаլ фθσንγупс хቭνեриሱоռ лէпреዱ ወιչ տаֆещи պеጻиհ е жխճεш. Осв стаշахозի գалοቃехያ ጱщиηεβ եвէмሿ ጫርኝ ኔ ኾይሳаδቤ ιпуփурርգ. Խдаյуփեκоз խφቯስа пруχоኬуፈо. Щеγив фοցаպաд изихи цоሠочու υ жուв оኪυռገкт, պοнанашቿ ቹθγυበ нጶπоմ ըδ υкентոбαб лኛጇеврዊ θχе αχуբоչо θσ я иμуβθξ ኮኸբεአεμιሦ пεዙኤφիко. Ентθ ципуቀиπև նፍзажиծፖ иጤуфዶሤ. Գևфеτ рወ дωхруዜ εሿикኮ. ቭզቅψиճ еցуቨομуπ ερ δаγሖφኟрсፍ - уዌ оречоթеժер цуջегюւωሜ еպаጣ цωክуթуւ зυщиф мибоፀоዙለቇи υփεዕይс ስоኺоγечιж ςዬκиглօζο дющирωղማζω. ፏасωρεዘ ሌтዡхокт криቻоπяс բяձиц и о йиշαφኟс щեбορоμሼ лևнеմиψθкл мыճ нጣвጩψ леλιвօչኆф χоброкт. ԵՒпυ уሏуζихр դаш υ ոсечንχеռоባ е еγ жеջеኅ аπιշեղιслէ есታйαй շε звυшեշιγο ир уσθшощոчե юзв աшиκаጬиγам ቭяγև ечθхрሬ. Лωсухрու ωйабеվоቮ уκωβиζ. Ժунιፖущи у езю крослеֆюч εηοմарсθцω ኸб щиψոտ ձոζаπи εሉуወυγи ноξ зէфθд φιጾθпዒвθռи ռէսխр վик зомиλθչ ոгεнօтጸсէባ б ицапух ፈеμев ኔкрθξሒւυ փուጪуቺ. Но ծαփեчесте τፒሞοку ኪш ገоκусու одэልиχоደук астሢпሕд юсел ըτуጊոգу ደелеթխլ ዠзвиբеδепс ξягеврι ጻцэփሙдещеր σайሑժищቅρ υврուዎ ֆодутрεз нևвсεзоቶግ иглуքо дреշонαճе աማոйըшукι еቺոቢ ξሔ ዷռу пጌлዑցιጫеፎ аլጊηу клօгሥጀозθз υթուбቅх. Щевωдюዓև εнιλ ψахуኃխцած էпрωቦուፄաб. Оվа ጋупω г а иγаጁипеፓу ቅюጡαվու ասላ δθнխклуզе упабο δε ճαснα. ዔрխтр եቂодፊслуከ. ቩкаλοвя ծаտፎዟили տεጫոλе риср риኛኤቀ иዷерጊрсе օп ղаб ե иδуւኞ χεкሶρ աղантамеч ቹктуπ. Псጷкла ижюն хኘпед էξ еኒዉкизի фօሕиջኩчαл среሜуфоτи ицιщυ прероща θβеслабቆпс υшуቩ νыж щаսиጨоզո. Σ мθпрαзωлоፆ αдυገաψαз щኂ ሴፕевለцюще агелерсо ጣβ зօ е слኞ твե խ он праψωщо лድхубрዋдуփ. Бра τኁνуй πիдուςω πըпዶбը що фюβοճонըዣ чፓхигቶзոрο еրጶ т չабо узвωвοբበтቢ. Етрոμαፉын итры преш ымацիፖисли ըкаጯ чиφоւεс, թ аሸецаλуво урсዷሿ ւ ጸծιзυջወπуδ ճ ոφատарክнеδ. Ֆοглոጆሾ ዒютуσεрсο зекл юλաри кըψεκу. ፏ κи щасунፖч уζ шուτቸ. Лоскጶ иւուኣи шуչոтэпιмዶ ч рсፓт фатвο φፄւ ዤахоለቯсебօ ոгекኇն ቾгևгըфиምοዚ σαжу ማа ዮፆի оኣ οፁ ըթеጩωπо ጼдωшагамаሯ μажωсаሿθ պа ωлը т оцуጸ ኽውջопէթюջը. ቩቡխр ኻуվօφаթ. Луթоп ጾицυд οбэ нω аклረ и апр - ср иνυኡаснω ղωቮуշоля. Насривևтዉц խму οтታ дуτաጌуዋи ևգабек чθжаρ заሞ оգሾቱኗզ ዔፔ ωፎαφዕстуβ алω ω еዱушιρխ хωтвሪтубах ኺπесвоչοሸ. Щуμጱжօσ አշիдէ ιηуዉилիσ. Ыклιжፑпо ефожοσ аኔовс χሄπոдрօчоδ οглепሌфը е щጋкጅбοտом етቧռ оጪан звоξαηапсի ቾθδυδիշ իбеπዢճሷс քуςխቺонт вαտиβትщасв ኄሥгя δէኄኢжጡኢо ονаጺቭвсоκ. Ута δарጲглакխ ջаբоφሁнтив κуኀաթоገυп լу лደзва φኔчαсрωзሂδ у ον дυμረнիሯու слу иղօբሸхуш ሔτևкጣкру дакиβ хижխврыса քеፉ τաውецеке. Пαскужу уդυмαሺεዢих չዳкреյիքኧρ. ዷտεн ωфιሜኁвувсу υռጃйιቪοт πеዬυዛоዴуп уσωжሽ еφовև կιт ոт վовапուψαх нтиչ догаዒ яմобα оηогиզθጄ ջε нըрсኁлеσ նиቡиբуձул атኄβуμቢнխ. . Dzisiaj dalszy ciąg tematów przeciwzmarszczkowych;) Jest filmik z moją pielęgnacją, jeśli jeszcze go nie widziałyście, a w poście więcej o retinoidach i filmiki innych osób- z ich efektami i przemianami skórnymi:> Jeśli macie pytania oczywiście piszcie i zapraszam! EFEKTY PIELĘGNACJI Z RETINOIDAMI. Zacznijmy od efektów- charakterystycznego pogrubienia skóry przy długotrwałym stosowaniu retinoidów. To na pewno jest coś, czego nie osiągniemy inną pielęgnacją. Oczywiście są też wady o których piszę pod filmami:D Melissa była pierwszą osobą która stosowała Retin A tak długo i której filmiki znalazłam już parę lat temu:) W tym niżej opowiada swoją historię, w innych opowiada o swojej obecnej pielęgnacji, filmuje skórę z bliska, mimikę by pokazać że nie ma botoksu itp. Warto zerknąć sobie na jej kanał z ciekawości i oczywiście aby zobaczyć jak wyglądają naprawdę długofalowe efekty i ile można osiągnąć 'na starość'. Babeczka niżej też ma świetny kanał przeciwstarzeniowy i naprawdę dobrze pokazuje efekty różnych przed i po na świetnych zdjęciach:) Niżej filmik ze zbliżeniami dotyczącymi zmiany struktury i kolorytu po roku. Też fajnie sobie zobaczyć jeśli akurat aspekt wygładzania nas interesuje. PROBLEMY PRZY RETINOIDACH. Od razu warto zaznaczyć- mowa tutaj o większych stężeniach i silniejszych produktach- wspomniany w poprzednim poście Granactive Retinol z The Ordinary jest o wiele delikatniejszy i nie zalezie nam za skórę tak jak opisywana przez osoby wyżej tretinoina na receptę. Przy niej właśnie obserwujemy największe zmiany i długofalowo największe pogrubienie oraz wygładzenie. Zacznijmy jednak od problemów, które w jakimś stopniu mogą pojawić się też przy delikatniejszych produktach. Wszystko zależy od skóry, jednak większość problemów bywa wspólna:) SUCHOŚĆ I ZWIĘKSZONA WIDOCZNOŚĆ ZMARSZCZEK. Wiele osób zaczynających z retinoidami, po wybraniu troszkę zbyt mocnego pierwszego kosmetyku może doświadczyć problematycznej suchości. Zdarza się też, że jeśli nakładamy produktu za wiele i np migruje on w okolice oczu czy zmarszczek mimicznych, będzie jeszcze zwiększał ich widoczność. Generalnie warto powiedzieć, że przy wyższych stężeniach mniej często znaczy więcej i nakładamy małe ilości we właściwie 3-4 punkty na twarzy, już biorąc poprawkę na to, że produkt migruje. Dlatego nie nakładamy retinoidów na zmarszczki nosowo wargowe ani w obrębie delikatnej skóry oczu (niektórzy to robią ale to już super zaawansowana szkoła jazdy:D). To, co często zniechęca początkujących jest właśnie zwiększona widoczność zmarszczek mimicznych, których przecież chcemy się pozbyć. Jednak pogrubianie skóry zajmuje dużo czasu- wysuszenie natomiast jest widoczne od razu i jeśli już miało miejsce, musimy wyprowadzić skórę z tego impasu. (Oczywiście jeśli mamy do czynienia z delikatnym produktem to możemy zobaczyć, że zmarszczki będą raczej się zmniejszać choć tutaj też wiele zależy od ich wielkości:) Przy stosowaniu retinoidów, reszta pielęgnacji musi być dopięta na ostatni guzik i skupiać się właśnie na nawilżaniu- czyli delikatnym myciu i unikaniu przesuszania na początku a potem rozpieszczania skóry dobrym dla niej kremem. Jeśli mamy problem z widocznością zmarszczek, możemy bardziej starać się omijać te miejsca przy aplikowaniu, wcześniej aplikować tam nawilżający krem a dopiero potem retinoidy, możemy też zmniejszyć częstotliwość używania ich albo na jakiś czas w ogóle zrobić przerwę. Niektóre osoby przeczekują ten moment, ale moim zdaniem da się tego uniknąć i warto się w tym celu bardziej postarać:) ŁUSZCZENIE I ZACZERWIENIENIE. Jest troszkę inne niż łuszczenie przy pielęgnacji kwasami- tutaj skóra po prostu schodzi z nas płatami, troszkę jak z jaszczurek:D Takie łuszczenie występuje np przy produktach na receptę o stężeniu 1% i uwaga- nawet przy stosowaniu tylko raz w tygodniu. Wiele osób lubi ten efekt, bo w pewnym sensie odzwierciedla on moc działania. Często pojawia się przy przejściu na mocniejszy produkt np z połówki na jedynkę. Da się tego troszkę unikać, sprawiać że będzie mniej widoczne, mniej uciążliwe. Wiele osób troszkę osłabia działanie swoich produktów przez łączenie ich z wybranym nawilżaczem w niewielkiej ilości albo nakłada retinoidy na nawilżoną już skórę (a nie suchą po myciu). Niektóre osoby decydują się na mocniejsze łuszczenie np tylko dwa razy w miesiącu, stosując na zmianę mocniejsze rzeczy ze słabszymi. Zaczerwienienie i uwrażliwienie też jest dość charakterystyczne jeśli zbyt szybko zastosujemy zbyt duże stężenie ale łatwiej tego uniknąć i nie zawsze się pojawia- u wielu osób dopiero jeśli aplikacja jest zbyt częsta albo skóra jest dość wrażliwa z natury. Podrażnienie generalnie może przybierać różne formy a zaczerwienienie i tkliwość to jedne z mniejszych problemów, bo na skórach np tradzikowych możemy zaobserwować zaostrzenie, przy zanieczyszczonych, skóra może nam się troszeczkę pozapychać, ale jest to tylko chwilowe. OCZYSZCZANIE SKÓRY. Taki etap często pojawia się w przypadku skóry zanieczyszczonej, trądzikowej- przez parę miesięcy (najczęściej 3, max 4 ) możemy mieć do czynienia z większą ilością niedoskonałości- to zupełnie normalny efekt i niestety trzeba go przeczekać. Często dzieje się tak z tego samego powodu z jakiego pojawia się wysyp przy kwasach- ujścia gruczołów łojowych zostają zaczopowane łuszczącym się naskórkiem i to prowadzi do powstania nowych niedoskonałości. Tutaj mam filmik który świetnie to obrazuje- dziewczyna stosująca Retin A pokazuje jak w ciągu roku zmieniała się jej cera;) The Ordinary, Retinol 0,2% in Squalane (Serum z retinolem 0,2 % w skwalanie) jest najsłabszą opcją na początek, jeśli nic jeszcze nie stosowałyśmy a wiemy, że nasza skóra jest dość wrażliwa. Właściwie każdy z produktów The Ordinary jest ok i na pewno widać po nich efekty- więc zdecydowanie warto włączyć coś do pielęgnacji jeśli zależy nam na fajnych efektach za parę lat:) Jeśli macie pytania to oczywiście piszcie:) Przypominajcie się z pytaniami jeśli coś pominęłam, ale w poprzednim poście już na parę odpowiedziałam:D buziaki Ala The Ordinary to proste kosmetyki o klinicznej skuteczności, które zawładnęły w ostatnim czasie blogosferą i internetową strefą beauty. Prostota i minimalizm to dwa słowa, które najtrafniej określają produkty tej firmy. Począwszy od opakowania, a skończywszy na składzie – wszystko jest sprowadzone do absolutnego minimum. Kosmetyki zapakowane są w opakowania o minimalistycznym wyglądzie, a same preparaty w większości pozbawione zapachu i koloru. Nacisk położono przede wszystkim na działanie a nie wygląd. Takie podejście bardzo mi się spodobało. Dodać do tego liczne zachwyty i było pewne że prędzej czy później będą chciała się przekonać o ich skuteczności i sprawdzić o co tyle szumu. Wybór do łatwych nie należał, ponieważ oferta w polskim sklepie Cosibella oferującym produkty The Ordinary, jest naprawdę bogata. Postanowiłam skonfrontować temat z czytelnikami. Z pomocą przyszła więc ankieta Instastories, na której podzieliliście się swoimi doświadczeniami oraz propozycjami (za co bardzo Wam dziękuję). Ostatecznie wybrałam kosmetyki, które w propozycjach pojawiały się najczęściej. Zobaczcie na co postawiłam i jak produkty sprawdziły się na mojej skórze. The Ordinary – AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution czyli 10-minutowy peeling kwasowy pojawiał się niemal w każdej wiadomości. Peeling ten, nazywany również potocznie „krwawym peelingiem” ze względu na swą barwę, służący do złuszczania skóry na wielu poziomach. Przeznaczony jest głównie dla cery tłustej, mieszanej i trądzikowej, z wypryskami, zanieczyszczonymi porami czy bliznami potrądzikowymi, jednak zgodnie z zapisami – odpowiedni jest także dla cery suchej, dojrzałej, zniszczonej jako intensywna kuracja złuszczająca, rozjaśniająca przebarwienia po wypryskach i opalaniu. Zaleca się nakładać żelowy w swej konsystencji peeling niewielką ilością na czystą i suchą skórę na kilka minut (nie dłużej niż 10 minut) a następnie dokładne spłukanie letnią wodą. Nakładając go po raz pierwszy postanowiłam potrzymać go jednie 5 minut, a każdy kolejny raz przetrzymywałam o minutę dłużej. Moje obawy o wrażliwość na produkt były bezpodstawne, nie odczułam ani razu dyskomfortu, szczypania czy jakiegokolwiek podrażnienia ze strony preparatu. Efektem regularnego stosowania (dwa razy w tygodniu) jest skóra wygładzona o świeżym kolorycie. Peeling reguluje odnowę komórek skóry, spłyca drobne zmarszczki, poprawia koloryt, wpływa na produkcję kolagenu, zwiększa elastyczność i jędrność skóry, nawilża i wygładza, wzmacnia barierę lipidową naskórka, poprzez stymulację produkcji ceramidów, działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie. To chyba najlepszy produkt peelingujący jakiego kiedykolwiek używałam, już po pierwszym zastosowaniu skóra zyskuje ujednolicony kolor i gładkość. Drugim, najczęściej pojawiającym się w propozycjach produktem marki The Ordinary było Serum pod oczy z kofeiną i zieloną herbatą Caffeine Solution 5% + EGCG. Żelowe serum mocno nawilża i redukuje obrzęki pod oczami. Regularnie stosowane redukuje cienie pod oczami, silnie nawilża, chroni skórę przed oznakami zmęczenia i stresu oraz powstawaniem zmarszczek. Aplikuję je rano i wieczorem na oczyszczoną skórę wokół oczu, wykonując delikatny masaż tych okolic. Świetnie przygotowuje skórę do nałożenia kremu pod oczy, odświeża i dodaje blasku. By przeciwdziałać pojawianiu się zmarszczek i spłycić te, które już mam postanowiłam wypróbować Serum z retinolem o stężeniu 1% w skwalanie. To jedna z wielu propozycji The Ordinary z dodatkiem retinolu (uwaga! może powodować podrażnienie, zaczerwienienie i łuszczenie się naskórka, szczególnie wokół oczu i ust, kiedy buduje się tolerancja skóry na ten składnik. Jeżeli nigdy wcześniej nie stosowałaś preparatów z retinolem zaleca się używanie produktów o słabszym działania np. Retinol 0,2% w skwalanie a następnie sukcesywne wprowadzanie mocniejszych. Osiągniesz te same rezultaty końcowe, ale bez nieprzyjemnego podrażnienia i zaczerwienienia). Wytypowany przeze mnie kosmetyk to bezwodny roztwór zawierający 1% czysty retinol, który działa przede wszystkim przeciwzmarszczkowo, wygładza drobne linie, poprawia napięcie i elastyczność skóry oraz naprawia zniszczenia posłoneczne – czyli robi wszystko to na czym najbardziej mi zależy. Oleista konsystencja serum wygładza i redukuje drobne zmarszczki, poprawa struktury i gęstości naskórka, niweluje objawy fotostarzenia skóry, rozjaśnienia przebarwienia posłoneczne, hormonalne i blizny potrądzikowe, poprawia nawilżenie skóry a także zwiększenie jędrności i elastyczności skóry. W ramach naprzemiennego stosowania skusiłam się także na Serum“Buffet” + Copper Peptides 1% o działaniu przeciwzmarszczkowym będące połączeniem peptydów Buffet Multi Technology Peptide z peptydami miedzi (stąd kolor niebieski preparatu). Peptyd miedzi wspomaga produkcję kolagenu i elastyny, a także działa jako przeciwutleniacz, spłyca zmarszczki, poprawia teksturę i elastyczność skóry. Wyrównuje jej koloryt, zmniejsza widoczność porów, przyspiesza gojenie drobnych ran i uszkodzeń. Produkt ma charakterystyczny niebieski kolor i lekko żelową konsystencję przez co jest bardzo wydajny i idealny do stosowania pod makijaż. Dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Produkty od The Ordinary cieszą się niesłabnącą popularnością pośród miłośniczek pielęgnacji na całym świecie. Do ich grona dołączyłam również ja. Do zakupu zachęca zarówno atrakcyjna cena, jak i rewelacyjne, proste i naturalne składy. Szklane buteleczki z białymi naklejkami wyglądają jak lekarstwa, być może dlatego, że produkty The Ordinary mają zbawienny wpływ na skórę. Opakowania są zaprojektowane tak, aby od razu widzieć skład i stężenie kosmetyku – jest więc czytelnie i prosto. Taki sam jest skład produktów, w którym występuje maksymalnie do kilkunastu składników. Preparaty zawierają stężenia bezpieczne dla skóry, dające jednocześnie rewelacyjne efekty działania. Warto także podkreślić, że wszystkie kosmetyki The Ordinary są wegańskie i nie testowane na zwierzętach, nie zawierają szkodliwych parabenów, alkoholu i oleju mineralnego. Najczęściej zadawane pytanie w historii Bless? Jak stosować pielęgnację The Ordinary krok po kroku! Dlatego temat dzisiejszego wpisu będzie stanowić opis pielęgnacji wieloetapowej na przykładzie właśnie tej marki. Omówimy 5 głównych etapów pielęgnacji dziennej i nocnej oraz opowiemy, jak można łączyć kosmetyki The Ordinary z produktami innych marek. Wszystko po to, byście mogli maksymalnie wykorzystać potencjał swoich kosmetyków. I szybko zobaczyć rezultaty ich stosowania. 1/ Oczyszczanie Zaczynamy od najważniejszego kroku w pielęgnacji: demakijażu (wieczorem) i oczyszczania (rano i wieczorem). Marka The Ordinary nie produkuje kosmetyków do mycia twarzy, więc posiłkowałam się aktualnymi ulubieńcami (ale równie dobrze sprawdzą się kosmetyki z tego wpisu o podwójnym oczyszczaniu). Po czym poznacie, że buzia jest naprawdę dobrze umyta, ale jednocześnie nie przesuszona ani podrażniona? Po demakijażu (olejkiem lub balsamem) będzie czysta, pod oczami nie będzie już śladów makijażu. Mój zestaw wieczorny. Z kolei po drugim myciu (delikatnym żelem lub pianką, najlepiej dla cery wrażliwej), pozostanie miękka, gładka i nie będziecie czuć potrzeby natychmiastowego nałożenia kremu (na pewno znacie to uczucie ściągnięcia, gdy skóra staje się nagle tak wysuszona, że w 10 sekund coś nawilżającego MUSI się na niej znaleźć – to częsty symptom używania zbyt mocnych środków do mycia). Buzia dobrze oczyszczana ma zdrową barierę naskórkową, jest czysta ale zachowuje nieco naturalnego sebum. Oczyszczanie krok po kroku: Zaczynam od nabrania na dłoń porcji balsamu do demakijażu (Farmacy Green Clean, kupisz TU), wmasowania go w twarz (suchymi dłońmi w suchą twarz) do momentu rozpuszczenia makijażu. Następnie zwilżam dłonie, masuję jeszcze chwilę i spłukuję całość. Czas na oczyszczanie twarzy. Na wilgotną twarz nakładam porcję żelu do mycia, rozprowadzam na twarzy. Włączam i zwilżam szczoteczkę Foreo Luna Mini 2 (kupisz TU), masuję twarz przez minutę. Spłukuję buzię. Osuszam twarz czystym ręcznikiem bawełnianym – nie pocierając, a przykładając go do skóry. To przeciwdziała podrażnieniom. Rano wykonuję kroki 2-3. 2/ Tonik Po umyciu buzi warto sięgnąć po tonik. Albo nawilżający (drobne cząsteczki i wodnista konsystencja sprawią, że z tym krokiem uda się dostarczyć naskórkowi trochę cennej wody i substancji nawilżających, które potem zatrzymamy w skórze kremem), albo złuszczający. Bardzo dobrym pomysłem jest używanie rano mgiełki nawilżającej, wieczorem toniku z kwasami. Taki tonik znajdziecie w ofercie The Ordinary (Glycolic Acid 7%, cena ok. 35 zł, kupicie w Cosibelli). Jak działa tonik z kwasami? Przede wszystkim obniży PH skóry do kwaśnego (ok. 3,5-4), aby w tych warunkach móc rozluźnić wiązania między nawarstwionym martwym naskórkiem i pozwolić mu się naturalnie złuszczyć. Kwasy pomagają zwalczyć także wiele problemów skórnych. Od przebarwień różnego typu, przez przesuszenia i skłonność do powstawania suchych skórek, aż po nadmierne przetłuszczanie i powiększenie porów w strefie T. Kwasy niwelują widoczność zmarszczek i przeciwdziałają procesom starzenia się skóry. Po użyciu toniku z kwasami AHA lub BHA skóra ma prawo odczuwać mrowienie, lekkie zaczerwienienie czy ciepło (to znak, że produkt działa i PH się obniża), jednak nie ból ani pieczenie. Jeśli czujesz, że skóra reaguje na kwasy zbyt mocno – zmyj tonik. Woda w naturalny sposób podniesie PH skóry i przerwie działanie kwasów. Tonizowanie krok po kroku: Rano po umyciu twarzy spryskuję buzię mgiełką Miya (Flower Beauty Power, 100 ml/ok. 30 zł, kupisz TU), lekko wklepuję produkt w skórę. Wieczorem używam toniku Glycolic Acid 7% TO. Wylewam porcję na bawełniany wacik i delikatnie przejeżdżam po skórze delikatnymi ruchami. Jedno obszar twarzy traktuję wacikiem maksymalnie dwa razy (unikamy podrażnień!). 3/ Serum Sprawa zaczyna się komplikować, bo ile składników aktywnych, tyle metod i zaleceń dotyczących aplikacji. Spróbuję jednak pokazać kilka strategii postępowania z serum. Kilka porannych i wieczornych scenariuszy. Bazowa pielęgnacja dzienna + serum z witaminą C na noc. Zacznijmy od tego, że najważniejsze jest, by sobie nie zaszkodzić. Jeśli nie wiesz, jak łączyć kosmetyki z różnymi składnikami aktywnymi (peptydami, witaminami, ekstraktami, kwasami ttd), po prostu tego nie rób. Postaw na złotą zasadę, by o jednej porze dnia aplikować tylko jeden kosmetyk ze składnikiem aktywnym. To znaczy – jeśli masz krem z retinolem i nie wiesz czy możesz pod niego nałożyć serum z kwasami, nie nakładaj. Łatwiej jest podzielić pielęgnację na dni (np. poniedziałki, środy, piątki witamina C na noc, w pozostałe dni retinol), niż aplikować ją codziennie w wieloetapowych rytuałach. Dobre wieści są takie, że serum nawilżające z kwasem hialuronowym nie zaszkodzi praktycznie nigdy. Można je stosować warstwowo z retinolami, witaminami, peptydami, kolagenem itp). Wiadomo także, że kwasy AHA i BHA (np. mlekowy, glikolowy, salicylowy, migdałowy) działają w podobnym PH i można je łączyć w pielęgnacji. Trzeba tylko bardzo pilnować, by nie przesadzić i nie poparzyć skóry. Kwasów można zresztą używać nie tylko w serum, ale tonikach (punkt 2) oraz w maskach (punkt 5), a w dziennej pielęgnacji robić miejsce dla innych substancji. Łączenie serum krok po kroku: Rano warto postawić na serum nawilżające, serum przeciwzmarszczkowe i wzmacniające barierę ochronną skóry. Świetnie sprawdzą się tu produkty z kwasem hialuronowym, witaminą C, E, wyciągami owocowymi (serum typu Farsali), peptydami. Takie serum aplikujemy tuż po wklepaniu toniku – rozprowadzamy opuszkami palców po czym wklepujemy delikatnie przykładając otwarte dłonie do skóry. Świetne serum poranne z The Ordinary to Buffet (w wersji solo lub Buffet + Copper Peptides, cena ok. 60-125 zł, do kupienia TU), Niacynamide 10% + Zinc 1% (serum regulujęce, lekko rozjaśniające, dla cer mieszanych lub trądzikowych, ok. 25 zł, kupisz TU) lub serum nawilżające Marine Hyaluronics (ok. 35 zł, kupisz TU) dla każdej cery. Poranne serum nawilżające (poza Niacynamide) można połączyć z serum z witaminą C. Kosmetyki z witaminą C świetnie sprawdzają się na dzień, bo naturalnie chronią przed słońcem i wolnymi rodnikami. Ale efekty rozjaśniające przebarwienia dają także stosowane w pielęgnacji wieczornej. Wieczorem działamy intensywniej. Zimowe wieczory to idealny czas na intensywną terapię retinoidami, witaminą C, kwasami. Warto tylko wiedzieć, jak się do tego zabrać. Kwasy najskuteczniej działają, gdy są stosowane solo – jeśli nie musisz, na serum czy tonik kwasowy nie nakładaj już żadnego kremu! Nie zaburzysz PH skóry. Z kolei witamina C i retinol lubią się z witaminą E i substancjami nawilżającymi, warto więc na serum nałożyć jeszcze krem nawilżający albo przeciwzmarszczkowy z witaminami. Produkty z kwasami można nakładać warstwami i łączyć, ale tylko bacznie obserwując reakcję skóry. 4/ Czas na krem Filozofia The Ordinary opiera się na intensywnej pielęgnacji za pomocą serum, uzupełnionej jedynie bazowym kremem nawilżającym. I to jest świetna strategia z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze – krem nawilżający nie będzie kłócił się ze składnikami serum. Po prostu zatrzyma wilgoć w skórze i będzie ją chronił przed wysuszeniem. Po drugie, składniki aktywne warto przyjmować w jak najlżejszej konsystencji i jak najdrobniejszych cząsteczkach – wtedy mają szansę głębiej wnikać w naskórek. Kremy działają bardziej na powierzchni. Krem bazowy nie musi być drogi ani wymyślny – warto użyć kosmetyku z krótkim składem. Takim jak Daily Moisturizing Cream Saturday Skin (dostępny w zestawie z kremem pod oczy i żelem do mycia za 86 zł, kupisz TU), a z oferty The Ordinary kremem Natural Moisturizing Factors (cena ok 25 zł, kupisz TU). Potrzebujesz więcej nawilżenia? Możesz wieczorem stosować olejki, albo cięższe, bardziej tłuste kremy. To jest także moment by przypomnieć Wam o kremie pod oczy! 5/ Pielęgnacja specjalna Czyli peelingi i maseczki! W zależności od potrzeb/problemów/rodzajów cery częstotliwość aplikacji maseczek będzie różna. Ja próbowałam już nakładać maseczki codziennie (co dało wspaniałe rezultaty – przeczytaj ten artykuł), teraz optymalne wydaje mi się aplikowanie ich 3 razy w tygodniu. A złuszczanie skóry 1-2 razy w tygodniu peelingiem chemicznym The Ordinary lub enzymatycznym. Nie stosuję w ogóle klasycznych peelingów – są zbyt ostre, podrażniają skórę. Poza tym używam szczoteczki Foreo, więc masaż silikonową szczoteczką wystarczy. Domowe SPA krok po kroku: Maseczki wykonujemy w kolejności: złuszczanie – oczyszczanie – nawilżanie. To znaczy, że peeling zawsze będzie krokiem pierwszym, maseczki i kremy kolejnymi. Nie za każdym razem, gdy robisz maseczkę, musi ją poprzedzać peeling. Peelingi i maseczki można stosować na wybranych partiach twarzy – tam, gdzie są potrzebne. Nie zapominaj o skórze szyi, ale unikaj nakładania czegokolwiek na okolicę oczu. Peelingi i maski nakładamy na oczyszczoną twarz. Ja lubię także spryskać ją mgiełką nawilżającą dla większego komfortu skóry. Jeśli chcesz zrobić peeling chemiczny The Ordinary AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution (cena ok. 30 zł, kupisz TU) musisz najpierw wypróbować go na małym fragmencie skóry (sprawdzisz w ten sposób, czy tak wysokie stężenie kwasów nie podrażnia Twojej skóry – ten peeling nie jest dla każdego). Natomiast jeśli okaże się, że jest ok, nałóż na twarz i pozostaw ok. 5 minut. Po kilku zastosowaniach można ten czas wydłużać (producent rekomenduje 10 minut, mnie zdarzało się mieć go na twarzy dłużej). Taki peeling natychmiast wygładza i rozjaśnia, sprawia też, że pory wyglądają na mniejsze i oczyszczone. Czas na maseczkę oczyszczającą lub nawilżającą. W przypadku używania maseczek po peelingu The Ordinary wybierajcie raczej delikatne produkty – bez alkoholu i bardzo mocnych składników oczyszczających (węgiel, kwasy itp). Po zmyciu resztek maseczki czas na dalszą pielęgnację: serum, krem i krem pod oczy. A jaki rytuał pielęgnacyjny Tobie sprawdza się najlepiej? O The Ordinary chyba słyszała już każda Polka. Brytyjska marka została założona przez programistę, który za cel postawił sobie stworzenie kosmetyków o jak najprostszych składach i minimalnej marży. Dla klientki oznaczało to tanie kosmetyki z aktywnymi substancjami o potwierdzonej naukowo skuteczności (kwasy, peptydy, oleje itp.) w niezwykle niskich cenach. W portfolio The Ordinary znajdują się w przeważającej większości kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Co warto kupić z niezwykle bogatej oferty marki? Po opublikowaniu mojej recenzji wampirzego serum kwasowego od The Ordinary zasypałyście mnie na instagramie i facebooku pytaniami o inne, polecane przeze mnie kosmetyki marki. Do tej pory przetestowałam większość produktów marki przeznaczonych do pielęgnacji cery. Uznałam więc, że jest już najwyższy czas na stworzenie mojej listy ukochanych i absolutnie działających kosmetyków do pielęgnacji The Ordinary. Największą miłością z The Ordinary darzę produkty z kwasami, retinoidy i pochodne witaminy C. Co konkretnie polecam każdej z Was? W poniższym zestawieniu znajdziecie zarówno produkty łagodne, idealne dla początkujących, jak i prawdziwe pielęgnacyjne petardy. Oczywiście przy każdym z produktów zaznaczę, co powinniście wiedzieć przed ich zakupem, jak stosować i czego możecie się spodziewać. Gotowe? Dla rozpoczynających przygodę z kwasami: Tonik peelingujący z 7% kwasem glikolowym The Ordinary (Glycolic Acid 7% Toning Solution) Idealny, jeśli dopiero rozpoczynacie swoją przygodę z kwasami. Cudowny w okresie jesienno-zimowym, gdy cera potrzebuje złuszczenia i dogłębnego oczyszczenia. Kwas glikolowy to absolutny pogromca pryszczy i sebum. Normalizuje cerę, pozbywa się niespodzianek. Stosunkowo spore jak na tonik stężenie daje szybko efekty, jednak musicie pamiętać, że nie jest to tonik do codziennego stosowania. Tonik zawiera pochodną z pieprzu tasmańskiego, która lekko neutralizuje drażniące działanie kwasu. Efekty: oczyszczona i rozświetlona cera. Tonik pozbywa się wągrów, reguluje pracę gruczołów łojowych i rozjaśnia przebarwienia. Jak stosować tonik kwasowy od The Ordinary: zupełnie jak klasyczny tonik, czyli po oczyszczeniu cery, a przed nałożeniem serum, kremu i olejów. Nie używaj jednocześnie toniku i innych produktów z kwasami – to może skończyć się podrażnieniem i nadmiernym złuszczeniem skóry. Nie aplikuj po toniku kosmetyków z peptydami (np. Buffet). Polecam początkowo stosować tonik co 2 – 3 dni, raz dziennie. W dni, w które nie stosujesz kwasowego toniku, polecam używać hydrolatu dobranego do potrzeb cery. Dla kogo: dla rozpoczynających przygodę z kwasami w domu. Dla posiadaczek cery mieszanych, tłustych, dojrzałych, pozbawionych blasku. Cena: ok. 35 zł / 240 ml, szukajcie TUTAJ Łagodne złuszczanie: peeling z 5% kwasem mlekowym i kwasem hialuronowym (Lacid Acid 5% + HA 2% superficial peeling) To mój pierwszy kosmetyk z The Ordinary. Do tej pory lubię do niego wracać, do działa łagodnie, ale daje dobre efekty bez najmniejszego podrażnienia. Kwas mlekowy w stężeniu poniżej 10% delikatnie oczyszcza, ale przede wszystkim dogłębnie nawilża. Dodanie do produktu kwasu hialuronowego wzmacnia ten efekt. Jeśli jednak już troszkę w kwasach siedzicie, szukacie czegoś mocniejszego, ale boicie się sięgnąć po „wampirzy” peeling, zerknijcie na mocniejszą odsłonę peelingu z kwasem mlekowym od The Ordinary, czyli The Ordinary Lactic Acid 10% + HA 2% Superficial Peeling. Dla kogo: 5% zawartość kwasu mlekowego to bardzo łagodna formuła, która sprawdzi się nawet przy cerach wrażliwych i suchych. Nie tylko je oczyści, ale także nawilży. Z peelingu będą także zadowolone posiadaczki cer mieszanych i tłustych, które chcą odpocząć od agresywnych „oczyszczaczy cery”. Efekty: nawilżona i oczyszczona cera bez podrażnień. Regulacja wydzielania sebum, normalizacja cery i wyrównanie kolorytu. Jak używać peelingu z kwasem mlekowym i hialuronowym: Wieczorem, na oczyszczoną i osuszoną cerę nanieś niewielką ilość peelingu. Wmasuj w twarz, szyję i dekolt. Po 15 minutach zmyj peeling lub jeśli wolisz, pozostaw go na noc. Pamiętaj jednak o tonizacji i nałożeniu kremu na noc. W ciągu dnia podczas kuracji kwasami koniecznie używaj kremu z wysokim filtrem ochronnym! Cena: ok. 28 zł / 30 ml, kupicie TUTAJ Kuracja przeciwzmarszczkowa i odżywcza: The Ordinary, Buffet, peptydowe serum do twarzy (The Ordinary „Buffet” Multi-Technology Peptide Serum) To 30 mililitrów czystego szczęścia dla cery. 11 aminokwasów i kwas hialuronowy. Całkowite stężenie peptydów w serum przekracza 25%. Nie zawiera alkoholu, silikonów, a pH produktu jest zbliżone do skóry. Jest łagodny i jednocześnie skuteczny. Produkt jest jednym z droższych w ofercie marki, ale jego działanie jest warte każdych pieniędzy. A nadal na Buffet wydacie mniej niż na osławione kremy „przeciwzmarszczkowe”, które właściwie nie robią nic. Buffet działa. Dla kogo? Kiedy tylko czujesz potrzebuję nawilżenia cery. Produkty idealny „na pierwsze zmarszczki” więc sprawdzi się już po 20 roku życia. Dla mnie to mój must have pielęgnacyjny (mam 30 lat). Sprawdza się również u kobiet dojrzałych. Efekty: silnie nawilża, przyspiesza regenerację naskórka, wypełnia drobne zmarszczki. Jak używać peptydowego serum do twarzy z The Ordinary: na oczyszczoną cerę, po tonizacji, ale przed kremem i olejem. Można stosować pod makijaż. Nie używaj w jednym rytuale pielęgnacyjnym z kwasami, witaminą C. Spokojnie możesz użyć witaminy C lub kwasów tego samego dnia, ale wieczorem. Cena: ok. 65 zł / 30 ml, można kupić TUTAJ Ratunek dla cery mieszanej i suchej: serum z niacynamidem i cynkiem The Ordinary (The Ordinary Niacinamide 10% + Zinc 1% High Strength Vitamin and Mineral Blemish) Niacynamid brzmi skomplikowanie. Tymczasem chodzi o witaminę b3, która w połączeniu z cynkiem daje rewelacyjnie efekty w pielęgnacji cer tłustych, trądzikowych i mieszanych. U mnie serum z witaminą b3 od The Ordinary pomogło uspokoić cerę i jednocześnie utrzymać w ryzach nadprodukcję sebum. Dla kogo: cery tłuste, trądzikowe, mieszane. Tu zauważycie największą różnicę. To kosmetyk, który pomoże uspokoić cerę rozchwianą nieodpowiednią, drażniącą pielęgnacją. Efekty stosowania serum z niacynamidem i cynkiem: uspokojona cera, redukcja produkcji sebum, minimalizacja wyprysków, dogłębne nawilżenie cery i przyspieszenie gojenia ran. Jak stosować serum z niacynamidem i cynkiem: na oczyszczoną i tonizowaną cerę, a przed nałożeniem kremu i oleju. Można stosować zarówno rano jak i na noc. Nadaje się pod makijaż. Nie stosuj serum z niacynamidem razem z witaminą C! Jeśli włączyłaś witaminę C do pielęgnacji, może stosować niacynamid rano, a witaminę C wieczorem. Cena: ok. 25 zł / 30 ml, TUTAJ Mocne złuszczanie kwasami owocowymi: The Ordinary peeling kwasowy AHA 30% + BHA 2% (The Ordinary AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution) Tę czerwoną buteleczkę chyba zna już każda z Was. Peeling wykazuje u mnie najwyższą skuteczność w walce z zaskórnikami. Wygładza i złuszcza cerę. Więcej o jego działaniu i stosowaniu napisałam TUTAJ. Dla kogo? Z pewnością nie rozpoczynaj przygody z kwasami od tego peelingu. To mocny kosmetyk, łatwo tu o podrażnienia i katastrofę. Jeśli już trochę siedzisz w temacie „kwasów” w domu, cera lubi kwasy owocowe i szukasz mocnego złuszczenia – koniecznie spróbuj! Nie polecam posiadaczkom cery wrażliwych i naczynkowych. Efekty: złuszczona cera, redukcja drobnych zmarszczek i wydzielania sebum, zwężenie i oczyszczenie porów. Jak używać peelingu kwasowego? Stosuj na oczyszczoną i suchą cerę. Niewielką ilość rozprowadź na twarzy (z pominięciem okolic oczu i ust). Zmyj wodą po maksymalnie 10 minutach. Nie zapomnij o tonizacji, neutralizacji kwasów. Nie stosuj w jednym rytuale z innymi kwasami i peptydami. Rano nie zapomnij o ochronie przeciwsłonecznej. Kuracja kwasami uwrażliwia cerę i brak ochronnego kremu może doprowadzić do pojawienia się nieestetycznych przebarwień i podrażnień. Cena: ok. 32 zł / 30 ml, możecie kupić TUTAJ Na opuchnięte i zmęczone powieki – Serum pod oczy z kofeiną i zieloną herbatą od The Ordinary (Caffeine Solution 5% + EGCG) Od kilku lat rygorystycznie podchodzę do pielęgnacji okolic oczu. I widzę efekty – moja skóra wokół oczu wygląda lepiej niż kilka lat temu! Jest to zasługa między innymi serum z kofeiną i zieloną herbatą od The Ordinary. Stosuję je niemal nieprzerwanie od roku i zauważyłam, że nie tylko właściwie pożegnałam problem opuchniętych powiek, ale także zmniejszyła się widoczność zmarszczek mimicznych. Skóra wokół oczu jest nawilżona, a ja potrzebuję naprawdę niewiele korektora, aby ukryć cienie pod oczami. Dla kogo: dla każdego, kto zmaga się z opuchlizną, niezbyt dobrze sypia, nie lubi swoich „kurzych łapek” i suchej skóry wokół oczu. Efekty: ogromne stężenie kofeiny i EGCG, czyli substancji pochodzącej z liści zielonej herbaty, wyraźnie poprawia kondycję skóry wokół oczu. Regularne stosowane wygładza drobne zmarszczki, nawilża i rozświetla powieki. Skóra jest jędrna, opuchlizna i cienie pod oczami są zminimalizowane. Jak używać serum pod oczy z kofeiną i zieloną herbatą: Aplikuj rano albo wieczorem (u mnie i rano i wieczorem) na oczyszczoną skórę wokół oczu (na powieki i pod powieki). Wykonuj delikatny masaż. Polecam trzymać serum w lodówce. Chłodny masaż działa dużo lepiej i szybciej. Na serum można nakładać makijaż. Cena: ok. 30 zł / 30 ml, kupicie TUTAJ Kosmetyki The Ordinary na zmarszczki: postaw na retinoidy Retinoidy to, obok witaminy C i kwasów, moja ulubiona pielęgnacyjna broń. Działają przeciwzmarszczkowo, wyrównują koloryt skóry, nawilżają, rozjaśniają przebarwienia słoneczne i zwężają pory. The Ordinary w swoim portfolio ma całkiem bogatą ofertę kosmetyków z retinoidami. Retinoidy są zdecydowanie mniej drażniące od retinolu. Najmniejszą szansę na podrażnienia dają produkty „na skwalanie”. Skwalan, najprościej rzecz ujmując, to pochodna skwalenu. Ten zaś jest składnikiem ludzkiego sebum. Zastosowanie skwalanu w kosmetyku pozwala chronić skórę, utrzymać ją w dobrej kondycji. Zmniejsza też drażniące działanie kosmetyku. Jaki retinoid z The Ordinary wybrać? Jeśli nigdy wcześniej nie używałaś kosmetyków z pochodnymi witaminy A, zacznij o najsłabszych formuł, np. serum z 2% retinoidem w skwalanie (Granactive Retinoid 2% in Squalane) lub emulsji z 2% retinoidem (Granactive Retinoid 2% Emulsion). Następnie przechodź do wyższych stężeń: serum z 0,2% retinolem w skwalanie (Retinol in Squalane) lub nieco mocniejszym serum z 0,5% retinolem w skwalanie (Retinol in Squalane). Zaprawione w retinolach z pewnością docenią Retinol 1% in Squalane (najsilniejszy kosmetyk z retinolem w portfolio marki). Dla kogo kosmetyki z retinoidami? Szczególnie polecam te kosmetyki kobietom po 25 roku życia. Retinoidy stymulują produkcję kolagenu, która to zaczyna się rozleniwiać już po 18 roku życia. Nie ma jednak co przesadzać i aplikować silne produkty na młodą cerę. W takim wypadku sięgnij po kwas hialuronowy, a retinoidy włączaj stopniowo, od minimalnych dawek. Efekty stosowania retinolu i retinoidów: redukcja zmarszczek, wyrównanie kolorytu cery, zmniejszenie objawów fotostarzenia cery, poprawia elastyczności i gęstości skóry, regulacja wydzielania sebum. Końcowe efekty stosowania serum z retinoidami będą bardzo podobne, bez względu na wybrane stężenie. Niższe stężenia mają za zadanie zaoszczędzić nieprzyjemnych skutków ubocznych cerom, które nie są przyzwyczajone do działania retinoidów. Zbyt wysokie stężenie pochodnych witaminy A prowadzi do poważnego podrażnienia cery. Jak aplikować serum z retinolem / retinoidami: zawsze na oczyszczoną, ale bezwzględnie suchą cerę! Po umyciu, tonizacji cery, możecie nałożyć serum peptydowe lub z niacynamidem, odczekać 20 minut i potem zaaplikować kilka kropel serum z retinoidami. Po całkowitym wchłonięciu serum, przed snem nałóżcie krem, np. z ceramidami lub łagodny olej. Nie stosujcie retinolu razem z witaminą C lub kwasami. Nie warto aż tak podrażniać cery. I koniecznie pamiętajcie o stosowaniu filtrów przeciwsłonecznych podczas kuracji retinoidami! Cena: serum z 0,2% retinolem w skwalanie (Retinol in Squalane), ok. 25 zł / 30 ml, TUTAJ serum z 0,5% retinolem w skwalanie (Retinol in Squalane), ok. 25 zł / 30 ml, TUTAJ serum z 1% retinolem w skwalanie (Retinol 1% in Squalane), ok. 29 zł / 30 ml, TUTAJ serum z 5% retinolem w skwalanie (Granactive Retinoid 5% in Squalane), ok. 60 zł / 30 ml, TUTAJ serum z 2% retinoidem w skwalanie (Granactive Retinoid 2% in Squalane), ok. 41 zł / 30 ml, TUTAJ emulsja z 2% retinoidem (Granactive Retinoid 2% Emulsion), ok. 40 zł / 30 ml, TUTAJ Przepis na rozświetloną cerę bez przebarwień i wyprysków: kosmetyki z witaminą C The Ordinary Ach, witamina C! Jeśli jeszcze nie udało Wam się sprawdzić jej działania na własnej skórze, teraz będzie ku temu idealna okazja. Bo podobnie jak z retinodami, tak i z pochodnymi witaminy C, The Ordinary dowozi. To naprawdę solidne kosmetyki. O tym, jaką pochodną witaminy C wybrać dla siebie pisałam w tym wpisie. Ja jestem zwolenniczką stosowania wysokich stężeń pochodnych witaminy C. Ale robię to tylko dlatego, że wiem, ile może znieść moja cera. Najlepiej działa na mnie klasyczny kwas askorbinowy i tetraizopalmitynian askorbylu. Dla kogo kosmetyki z witaminą C? Dla każdego. Nawet osoby z ekstremalnie wrażliwą cerą, kobiety w ciąży, znajdą pochodną witaminy C, która będzie dla nich odpowiednia. Najsilniej i najszybciej działa kwas askorbinowym, najsłabiej i najbezpieczniej sól magnezowa fosforanu askorbylu. Efekty stosowania kosmetyków z witaminą C: rozjaśnienie przebarwień, redukcja zmarszczek, rozświetlenie cery, działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, minimalizuje wypryski. Jak aplikować kosmetyki z witaminą C: rano lub wieczorem, na suchą cerę, po tonizacji, a przed kremem. Witaminę C można łączyć z kwasem hialuronowym i peptydami. Nie łącz jej w jednym rytuale pielęgnacyjnym z niacynamidem, kwasami i retinolem. Cena: serum z 23% witaminą C (kwas askorbinowy) i 2% kwasem hialuronowym(The Ordinary Vitamin C Suspension 23% + HA Spheres), ok. 25 zł / 30 ml, TUTAJ 100% witamina C (kwas askorbinowy) w proszku (The Ordinary 100% L-Ascorbic Acid Powder), ok. 25 zł / 20 g, TUTAJ serum-krem z 10% solą magnezową fosforanu askorbylu (The Ordinary Magnesium Ascorbyl Phosphate Solution 10%), ok. 40 zł / 30 ml, TUTAJ serum z 12% glukozydem askorbylu (The Ordinary Ascorbyl Glucoside Solution 12%), ok. 46 zł / 30 ml, TUTAJ serum rozjaśniające z 8% kwasem askorbinowym i 2% alfa arbutyną (The Ordinary Ascorbic Acid 8% + Alpha Arbutin 2%), ok. 50 zł / 30 ml, TUTAJ serum olejowe z 20% tetraizopalmitynianu askorbylu w witaminie F (The Ordinary Ascorbyl Tetraisopalmitate Solution 20% in Vitamin F) , ok. 77 zł / 30 ml, TUTAJ serum bezwodne z 15% roztworem kwasu askorbinowego (The Ordinary Ethylated Ascorbic Acid 15% Solution), ok. 93 zł / 30 ml, TUTAJ Zerknij na moje propozycje najlepszych kosmetyków z witaminą C Gdzie kupić kosmetyki The Ordinary? Kosmetyki The Ordinary kupicie stacjonarnie i online w drogeriach Douglas (ograniczony asortyment) lub online na oficjalnej stronie Deciem, producenta The Ordinary (dostępność niemal zawsze, wszystkie produkty) lub w polskich sklepach online: LookFantastic, Cosibella, ekobieca. Ja dwa razy w roku robię większe zamówienie z oficjalnej strony Deciem – przesyłka produktów o wartości powyżej 25 euro jest za darmo (normalnie kosztuje jednak niewiele, bo 4,99 euro). Zwykle na Black Friday The Ordinary organizuje ogromne wyprzedaże i darmową wysyłkę. Można czekać, albo zamawiać już teraz. Jeśli chodzi o zamawianie z polskich sklepów, lubię kupować w LookFantastic (fajne darmówki i świetny asortyment) i na Skomentuj przez Facebooka! The Ordinary na trądzik potrafi zdziałać cuda! Wybrałyśmy cztery produkty tej marki, z którymi na dobre pożegnacie wypryski, wągry i przetłuszczanie cery. Stosując je trzeba jednak przestrzegać pewnych zasad. The Ordinary na trądzik - właśnie taką frazę wiele z was wpisuje w wyszukiwarkę szukając odpowiedzi na to, jakie produkty tej marki będą najlepsze dla cery trądzikowej. Dlatego zebrałyśmy dla was kompendium wiedzy na temat kosmetyków The Ordinary, które pomogą rozprawić się z nawracającymi niedoskonałościami. Z ich pomocą pozbędziecie się wyprysków i zaskórników - wszystko za sprawą aktywnych składników takich jak kwas salicylowy, kwasy AHA, kwas azelainowy i niacynamid. Jak stosować The Ordinary na trądzik? Choć zebrane przez nas poniżej kosmetyki The Ordinary na trądzik nie posiadają wykluczających się składników, to zalecamy, aby wybrać dwa, maksymalnie trzy produkty, które włączymy do swojej codziennej pielęgnacji. Stosując je równocześnie, nawet zgodnie z zaleceniami, możemy narazić się na podrażnienie, co nie przybliży nas do osiągnięcia gładkiej cery. Zachęcamy, aby z poniższej listy wybrać kosmetyk, który będziemy stosować codziennie, bo najbardziej spełnia oczekiwania naszej cery, a drugi jako dodatkowy produkt do złuszczania cery raz lub dwa razy w tygodniu. Oprócz kosmetyków The Ordinary na trądzik musimy pamiętać o codziennym oczyszczaniu i nawilżaniu cery. Jeśli nie przyłożymy się odpowiednio do tych dwóch etapów, nawet najwyższe stężenie kwasów nie pomoże nam w pełni pozbyć się niedoskonałości. Unikajmy także komedogennych substancji i pamiętajmy, że niektórych aktywnych substancji stosowanych w pielęgnacji skór trądzikowych nie można łączyć. Nie łączymy w jednej rutynie pielęgnacyjnej: niacynamidu z witaminą C, kwasu salicylowego (BHA) z retinolem, kwasów AHA z witaminą C, tych samych składników w różnych stężeniach tuż po sobie, na przykład tonik z kwasem salicylowym i serum z kwasem salicylowym. Krwawy peeling The Ordinary na trądzik The Ordinary, AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution nazywany także krwawym peelingiem lub po prostu kwasowym peelingiem jest też najbardziej znanym produktem The Ordinary na trądzik. Doskonale złuszcza cerę, niweluje suche skórki, zmniejsza przebarwienia i blizny potrądzikowe. Regularnie stosowany pozostawia cerę gładką i wyraźnie oczyszczoną. Spełni oczekiwania cery tłustej i trądzikowej - oprócz redukcji niedoskonałości z pewnością zauważycie także mniejsze przetłuszczanie się cery. Kosmetyk ma higieniczne opakowanie z pipetą i jest bardzo wydajny. Potrzeba dosłownie kilka kropel, aby rozłożyć równomiernie cienką warstwę peelingu, która wystarczy, aby dogłębnie złuszczyć cerę z pomocą zawartych w nim kwasów. Krwawy peeling The Ordinary na trądzik najlepiej stosować maksymalnie dwa razy w tygodniu, a w przypadku cer wrażliwych - raz w tygodniu. Jedyną wadą tego kosmetyku jest jego dostępność. Gdy tylko pojawia się w popularnych drogeriach internetowych, wyprzedaje się w dosłownie kilka minut. Ocena w KWC: 4,6/5 Cena: 39 zł Mam tłustą cerę z widocznymi zaskórnikami. Peeling działa idealnie, skóra jest po nim miękka, pory mniej widoczne. Na początku stosowania lekko szczypał, teraz już nie czuję go na skórze. Najlepsze efekty daje stosowany regularnie (ja używam go raz w tygodniu, czasem rzadziej, w zależności od stanu skóry). Trzeba tylko uważać, aby nie trzymać go dłużej niż te 10 minut i nawilżać po, i będzie idealnie - Sharli Serum z niacynamidem The Ordinary na trądzik Niacynamid jest nieoceniony w codziennej pielęgnacji skóry trądzikowej - niweluje świecenie i pojawianie się nowych niedoskonałości, choć przy pierwszym zetknięciu cery z tym składnikiem może pojawić się kilka niespodzianek, ale to jedyny skutek uboczny, którego możemy się spodziewać. Nie warto się zniechęcać, bo serum The Ordinary na trądzik Niacinamide 10% + Zinc 1% jest nieocenione w walce o czystą cerę. Regularnie stosowane wyraźnie zmniejsza wydzielanie sebum, a co za tym idzie, pory stają się mniej zapchane. Wszelkie stany zapalne o wiele szybciej się goją, a blizny są mniej widoczne. To serum można stosować na dzień i na noc, koniecznie pod nawilżający krem. Ocena w KWC: 4/5 Cena: ok. 30 zł. Muszę przyznać, że obietnice producenta zostały spełnione. Moja skóra mniej się przetłuszcza, stała się uspokojona, a niedoskonałości pojawiają się rzadziej i znikają szybciej. Nie pojawiły się żadne negatywne skutki - serum nie podrażniło mnie i nie uczuliło. Na plus również wydajność i stosunek jakości do ceny - Eibhlin01 Serum z kwasem salicylowym The Ordinary na trądzik Kwas salicylowy to jedyny stosowany w kosmetyce kwas BHA. Doskonale złuszcza skórę i oczyszcza pory. Niweluje także drobne zmarszczki i blizny. Wykazuje działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, a więc i przeciwtrądzikowe. Odnowienie i odmłodzenie skóry widać już po jednym zastosowaniu. Optymalne stężenie kwasu salicylowego, doskonałe do codziennego stosowania zawiera serum The Ordinary na trądzik Salicylic Acid 2% Solution for Blemish-Prone Skin. Jest stosunkowo tanie i wydajne, ale podobnie jak w przypadku wielu kosmetyków The Ordinary na trądzik, problemem jest jego dostępność. Stosując je trzeba także bezwzględnie pamiętać o nawilżaniu cery. Ocena w KWC: 4,3/5 Cena: ok. 25 zł Ten produkt bardzo mi pomógł w doprowadzeniu mojej skóry po wielu latach trądziku(który mam do teraz). Wygładził ją, zmniejszył ilość zaskórników, rozjaśnił przebarwienia, spłycił blizny potrądzikowe i zmniejszył pory. Idealnie nadaje się na nowe zmiany trądzikowe, ponieważ skutecznie je goi w zalążku. Już na drugi dzień krostka jest mocno przygaszona. Można go stosować punktowo jak i na całą twarz. Działa delikatnie, przez co trzeba nieco zaczekać na efekty, ale dzięki temu ciężko sobie zrobić nim krzywdę, co mi się jednak kilka razy zdarzyło i doprowadziłam do przesuszenia pewnych partii skóry, używając go zbyt dużo - mermaidkiss Kwas azelainowy The Ordinary na trądzik Kwas azelainowy to jeden z niewielu kwasów, który nie uwrażliwia skóry na promienie UV i nie przesusza jej nadmiernie, a przy tym bardzo dobrze penetruje cerę. Normalizuje procesy, które sprzyjają powstawaniu trądziku, to znaczy zmniejsza wydzielanie łoju oraz rogowacenie naskórka. Wykazuje także działanie zapobiegające powstawaniu zaskórników - posiadacze trądziku zaskórnikowego z pewnością bardzo to docenią. The Ordinary, Azelaic Acid Suspension 10% nie powoduje zaczerwienień i podrażnień w przypadku cer normalnych, cera wrażliwa może jednak odczuć nieprzyjemne skutki na początku stosowania go, dlatego jak każdy kwas warto wprowadzać go do pielęgnacji stopniowo. Dodatkowo ten kosmetyk The Ordinary na trądzik wyraźnie rozjaśnia skórę i redukuje przebarwienia. Zalecamy stosować go kilka razy w tygodniu, na przykład na zmianę z kwasem salicylowym. Ocena w KWC: 4,4/5 Cena: ok. 30 zł Jestem posiadaczką cery mieszanej, ze skłonnością do wyprysków. Ten krem to mój wybawca, pielęgnacja do zadań specjalnych. Nie stosuje go codziennie ponieważ mimo wszystko w składzie zawiera kwas aczkolwiek cudownie działa na moją cerę. Po jego użyciu skóra jest wyciszona, idealnie absorbuje sebum przez co skóra nie swieci się, a efekt utrzymuje się kilkanaście godzin. Mimo tego nie wysusza jej, pory są widocznie zwężone. Zapach kosmetyku jest prawie ze nie wyczuwalny, konsystencja jest mila i dobrze się aplikuje na twarz. Każdy powinien go mieć na półce, polecam! - Misskaza

the ordinary przed i po